Komu pierwszy lider w Strefie 6? Zapowiedź 1.kolejki!


Już nie dni, a godziny dzielą nas od inauguracji szóstkowych zmagań. Pytania zamienią się w odpowiedzi, a uczestnicy podzielą na faworytów i ligowych outsiderów.

Pierwsza kolejka wystartuje o godzinie 10:00. I właśnie o tej porze spodziewamy się zobaczyć na placu boju zespoły Bad Boys i AbyDoPrzodu. Te drużyny dobrze się znają, bo ci drudzy przez wiele lat grali w lidze szóstek w Tłuszczu, tyle że figurowali tam pod inną nazwą i innym kierownictwem (nie możemy zresztą wykluczyć, że nadal będą tam występowali) – jako All Stars Kati Kominki, a później też jako SM Texland. I przez wiele lat seryjnie sięgali po medale, co na poziomie najwyższej klasy rozgrywkowej chyba nigdy nie udało się tam Złym Chłopcom. Podopieczni Michała Szczapy owszem – nawet w ostatnim sezonie zajęli pierwsze miejsce, tyle że na zapleczu elity. I choćby to pokazuje kto będzie tutaj faworytem. Ale żeby nie być gołosłownym, to sprawdziliśmy też wyniki bezpośrednich meczów między tymi ekipami i wychodzi na to, że Kamil Melcher i spółka ilekroć spotykali się ze Złymi Chłopcami, to boisko opuszczali w glorii zwycięzców. Mówi się, że nowy sezon = nowe rozdanie, ale czy faktycznie możemy oczekiwać przełamania tej kiepskiej passy przez przybyszów z Ostrówka? Będzie ciężko, lecz dopóki piłka w grze…

O ile pierwszy mecz i przewidywany poziom gry obydwu zespołów raczej nie stanowi dla nas zagadki, to tego samego nie możemy napisać przy okazji rywalizacji Joga Bonito z Lema Logistic. Owszem – tych pierwszych kojarzymy choćby z Nocnej Ligi Halowej, ale na boisku trawiastym nigdy nie widzieliśmy ich w pełnej krasie. Co do ich niedzielnych rywali, to tutaj mamy do czynienia z wieloma graczami, których też kojarzymy z naszych halowych rozgrywek – część z nich reprezentowała barwy Progresso Radzymin. Dodając do tego fakt, iż kilkoro z nich ma też spore doświadczenia z boiska pełnowymiarowego, reprezentując przez wiele lat barwy miejscowego Mazura, to nikogo chyba nie zdziwi, że bliżej nam tutaj do zwycięstwa Lemy. Pytanie na ile do poziomu zawodników których znamy, czyli choćby Arka Pisarka, Marcina Jadczaka czy Darka Piotrowicza, dopasują się ci, których nie kojarzymy zupełnie. Może właśnie to będzie szansą dla Jogi? Że tutaj jest dobrze zgrana paczka i gwarancja równego, dobrego poziomu? Na pewno ta potyczka jawi się mocno ekscytująco i liczymy, że w parze z naszymi życzeniami pójdą też czyny zawodników.

A w samo południe po raz pierwszy w Strefie 6 swoje umiejętności zaprezentuje duet The Naturat – Beer Team. W przypadku tych drugich, mamy bliźniaczą sytuację jak z AbyDoPrzodu – ich również dobrze kojarzymy, tyle że pod inną nazwą – Retro Squad. Jest to ekipa o określonej jakości, którą w sposób stanowczy zaliczamy do grona tych, które skończą zmagania w górnej połowie tabeli. Dla The Naturatu będzie to więc bardzo trudna konfrontacja, szczególnie że Szymon Baranowski i spółka to w głównej mierze młodzi zawodnicy, którzy w starciu z rosłymi i dobrze zbudowanymi oponentami, mogą mieć problemy z regularnym zapuszczaniem się w pole karne konkurentów. Z dobrych źródeł wiemy też, że jeden z ostatnich sparingów tej ekipy nie wypadł najbardziej okazale i nie dość, że skończyło się porażką, to jeszcze wzajemnymi pretensjami. Pozostaje nam wierzyć, iż chłopaki to co najlepsze zostawili na ligę, bo jeżeli tak nie będzie, to Beer Team będzie miał tutaj używanie. Trzymamy więc kciuki za The Naturat, bo jednostronne potyczki to ostatnia rzecz jaką chcielibyśmy oglądać na inaugurację.

W trudnym położeniu i trochę na własne życzenie, postawili się za to na dzień dobry gracze HandyMan. Ich w najbliższą niedzielę (i pewnie też w kilka kolejnych) czekają aż dwa spotkania do rozegrania, bo najpierw zagrają w Woli Rasztowskiej i od razu będą musieli transportować się do Wołomina, na spotkanie w tamtejszych rozgrywkach. Przy założeniu, że pogoda może być mało sprzyjająca, to będzie dla nich naprawdę spore wyzwanie, zwłaszcza w kontekście odpowiedniego rozłożenia sił. A przeciwko Magnattowi nie mogą zagrać na pół gwizdka i śmiemy twierdzić, że nawet przy założeniu dania z siebie 100%, może to nie wystarczyć, by odnieść wiktorię. Dawny Stankan to bardzo zgrana ekipa, która z niejednego piłkarskiego pieca chleb jadła. Co prawda ostatnio preferowali grę po ośmiu, ale system 5+1 też nie jest im obcy. Siłą ferajny Mariusza Wdowińskiego jest też zawsze szeroki skład, gdzie zawodnicy rezerwowi mają bardzo podobne umiejętności do tych z podstawowej szóstki. To wszystko nie wygląda najlepiej z perspektywy HandyMan, dlatego w ich poczynaniach kluczem będzie mądrość. Tutaj trzeba się dobrze ustawić, zabezpieczyć tyły, pokusić o zneutralizowanie Mariusza Rutkowskiego, który będzie pewnie – nomen omen – “motorkiem” napędowym większości akcji ekipy z Wołomina. Jeśli to się uda – jest szansa na podjęcie wyrównanej walki. W sytuacji gdyby ta misja zakończyła się niepowodzeniem, chyba wszyscy domyślamy się, jak to się tutaj skończy.

A propos końca, to starciem wieńczącym premierową kolejkę będzie rywalizacja Copy FC – Studio Car. „Goście” mieli się początkowo nazywać Husaria, lecz w ostatniej chwili zmienili nazwę. Nie zmienili za to nic w swoim składzie, który na papierze wygląda solidnie. Adrian Wojda o stworzeniu czegoś swojego myślał zresztą już dawno, dlatego to na pewno nie jest jego kaprys ani też ekipa jednego sezonu, która po sezonie rozleci się niczym domek z kart. Szczególnie, jeśli temu zespołowi uda się odegrać ważną rolę w Strefie 6. By zrobić ważny krok w tym kierunku przydałoby się wygrać z najbliższym rywalem, aczkolwiek już po wywiadzie jakiego udzielił Mateusz Marcinkiewicz można domniemywać, że „Kopacze” nie mogą się doczekać rywalizacji i zostawią na placu boju wszystko co mają najlepsze. O ich determinację możemy więc być spokojni, zwłaszcza że tutaj jedni i drudzy mają świadomość energetycznego kopa, jaki może dać zwycięstwo w pierwszym meczu. Naszym zdaniem ten pojedynek szybko się nie rozstrzygnie i nie wierzymy, by któraś z ekip na przerwę schodziła spokojna. Tutaj będzie się sporo działo i gdybyśmy mieli szukać potyczki, gdzie najbliżej nam do postawienia remisu, to właśnie w tej parze szukalibyśmy szczęścia.

Mamy do Was wszystkich jeszcze jedną prośbę – pamiętajcie, by dobrze się rozgrzać. Pewnie dla wielu z Was to będzie pierwsza okazja do rywalizacji piłkarskiej po długiej przerwie. To zawsze niesie za sobą ryzyko kontuzji. Dlatego nie zmarnujcie czasu przed rozpoczęciem meczu i zwiększcie swoje szanse na dogranie spotkania od pierwszej do ostatniej minuty. Pamiętajcie też o nawodnieniu a kapitanowie o tym, by po meczu podać nam najlepszego zawodnika drużyny przeciwnej. I cóż – widzimy się w niedzielę!

Inne Artykuły

Dodaj komentarz