Kontrowersje z 4.kolejki


Jak co tydzień dajemy Wam okazję, by po swojemu zinterpretować kilka kontrowersyjnych sytuacji z ostatniej niedzieli. Jesteście gotowi?

W tym tygodniu łącznie przygotowaliśmy dla Was aż pięć sytuacji. Pamiętajcie, że na YouTube klikając na kołowrotek możecie sobie konkretny moment dodatkowo zwolnić.

1 SYTUACJA – Czy arbiter powinien odgwizdać niebezpieczne zagranie Michała Szczapy?

Być może część z Was jest zdziwiona, że zainteresowaliśmy się takim wydarzeniem. Miało ono jednak swoje konsekwencje, bo Paweł Rolka nie odpuścił sędziemu i za chwilę został potraktowany żółtą kartką. Czy jego pretensje były uzasadnione? Naszym zdaniem nie. Widzimy że Michał Szczapa zagrywa piłkę na wysokości brzucha, a odległość między stopą a głową jest duża, nie ma tutaj żadnego ryzyka, że może się stać coś złego. Do niebezpiecznego zagrania sporo tutaj brakowało i decyzję by “grać dalej” oceniamy jako prawidłową.

2 SYTUACJA – Czy Łukasz Trąbiński zasłużył na czerwoną kartkę?

Z perspektywy “budki komentatorskiej” początkowo nie rozumieliśmy, o co tutaj chodzi. Nasza pierwsza myśl była taka, że asa kier obejrzał Kuba Pergoł, który faulował Mateusza Adamskiego. Tymczasem okazuje się, że arbiter podjął dwie dobre decyzje w jednej sytuacji. Bo najpierw słusznie puścił przywilej korzyści, a następnie właściwie ocenił, że bramkarz Jogi obronił strzał Tomka Freyberga będąc za polem karnym. Było to pewnie kilkadziesiąt centymetrów, ale wystarczyło. I gdyby piłka nie leciała do bramki, to być może sędzia pokusiłby się tutaj o żółtko. Ale widzimy, że gdyby nie ręka golkipera, to byłby gol, dlatego musiało się to skończyć wykluczeniem zawodnika z gry.

3 SYTUACJA – Czy ręka Grześka Konopki kwalifikowała się do rzutu karnego?

Dobrych decyzji arbitra ciąg dalszy. Mimo, że po strzale zawodnika PrefBudu, piłka ewidentnie dotyka ręki obrońcy, to jednak na powtórce widzimy, że wpierw odbija się ona od stopy i dopiero wtedy trafia w dłoń. Nie ma tutaj mowy o żadnej celowości, był to wyłącznie skutek przypadku i tego kontaktu nie dało się uniknąć. Dlatego nie ma mowy o rzucie karnym – gramy dalej!

4 SYTUACJA – Czy Patryk Stankowski słusznie obejrzał żółtą kartkę?

To chyba najciekawsza sytuacja z niedzieli. Widzimy kontakt dwóch zawodników, blisko linii bocznej. Patryk Stankowski wpada na Krzyśka Zabrzeckiego, a sędzia karze go upomnieniem. Czy słusznie? Faul na pewno był, natomiast domyślamy się, że gdyby cała akcja miała miejsce w środku boiska, pewnie obeszłoby się bez kartki. Ale ponieważ wszystko działo się blisko siatki, gdzie jednak trzeba szczególnie uważać i szanować zdrowie rywala, to sędzia zdecydował, że należą się dwie minuty. W materiale nie umieszczaliśmy już dalszej sekwencji zdarzeń, czyli drugiej żółtej kartki za dyskusje i ostatecznie czerwonej. Trudno powiedzieć, co dokładnie usłyszał rozjemca zawodów, ale widać było, że dość długo się wzbraniał przed wymierzeniem kolejnej kary i Patryk mógł sobie własne komentarze darować. Zwłaszcza, że było przecież 1:1 i jego zachowanie mogło mieć naprawdę brzemienne skutki.

5 SYTUACJA – Czy ręka Krzyśka Zabrzeckiego mogła skutkować odgwizdaniem?

Tutaj będzie krótko – Krzysiek został nabity przez kolegę z zespołu, ręka była ułożona naturalnie, odległość była bardzo mała, bez szans na reakcję. I gdyby sędzia uległ krzykom ze strony Green Team, to popełniłby błąd. Tutaj nie należało reagować i tak też zachował się arbiter.

A jakie jest Wasze zdanie odnośnie powyższego? Dajcie znać w komentarzach – albo pod artykułem, albo na naszym Facebooku TUTAJ.

Dodaj komentarz