Kontrowersje z 2.kolejki


W ostatnią niedzielę nasz arbiter miał na pewno trudniejsze zadanie niż jego poprzednik dwa tygodnie wcześniej. Ale według nas poradził sobie równie dobrze.

Sam fakt, że po raz kolejny mamy dla Was tylko cztery sytuacje, które wzbudziły emocje podczas Waszych spotkań, wiele mówi o tym, jak zostały poprowadzone wszystkie niedzielne potyczki. Co więcej – nawet te zdarzenia które za chwilę zobaczycie, wydaje nam się że arbiter w większości ocenił prawidłowo. Ale nie chcemy niczego sugerować. Pamiętajcie, że na YouTube klikając na kołowrotek możecie sobie konkretny fragment materiału dodatkowo zwolnić.

1 SYTUACJA – Czy Adam Michalik czysto wygrał pozycję z przeciwnikiem?

Zaczynamy od pojedynku napastnika Szewnicy z obrońcą AutoSzyb. Oglądaliśmy go kilkukrotnie i nie dopatrujemy się tutaj przewinienia. Defensor Szyb próbował osłonić piłkę przed rywalem, ale temu udało się przed niego wskoczyć, a w końcowej fazie Dawid Banaszek starał się już ratować sytuację i sugerować sędziemu, że był ściągany do ziemi. Ale nic takiego nie miało miejsca. W naszej ocenie sędzia słusznie puścił grę i gol został zdobyty prawidłowo.

2 SYTUACJA – Czy Darek Waś był faulowany przy próbie złapania piłki?

To chyba jedyna sytuacja z zaprezentowanych, gdzie można mieć delikatne wątpliwości, czy sędzia postąpił słusznie. Ale od razu zaznaczmy – w piłce już dawno nie ma przepisu, że w polu karnym nie można atakować bramkarza. Golkiper to zawodnik jak każdy inny i nawet gdy wyskakuje do piłki, to nie jest nietykalny. Kontakt między zawodnikami był naprawdę niewielki i trudno powiedzieć w jakim stopniu sprawił, że Darek Waś piłki nie złapał. Chociaż czy on w ogóle chciał ją złapać? Tak jak napisaliśmy na wstępie – gdyby był gwizdek, to arbiter też by się obronił. Ale nie było i też były ku temu podstawy.

3 SYTUACJA – Czy Szymon Rudnik zasłużył na żółtą kartkę (w konsekwencji czerwoną)?

Jeszcze jedno zdarzenie z meczu Al-Maj Car – PrefBud. Szymon Rudnik zbyt blisko podchodzi pod swojego rywala i następuje kontakt z próbującym ekspediować piłkę Grześkiem Wojdą. Według nas zawodnik PrefBudu zupełnie niepotrzebnie ryzykował tutaj przewinieniem, bo nie dość, że miał już żółtą kartkę na koncie, to wynik już dawno był ustalony. Za tę nierozwagę został słusznie ukarany drugim napomnieniem i niestety musiał opuścić pole gry. Tego wszystkiego spokojnie można było jednak uniknąć…

4 SYTUACJA – Czy Marcin Rychta zagrał piłkę ręką i należał się rzut karny?

No i jeszcze jedna kontrowersja do oceny. Niestety nie wszystko dobrze widać na obrazku, bo trudno jednoznacznie stwierdzić, że Marcin Rychta dotknął piłki ręką. A jeśli tak, to trzeba byłoby zanalizować, czy wcześniej futbolówka nie dotknęła innej części ciała (zanim dotknęła ręki, bo to mogłaby być okoliczność łagodząca). Arbiter wydawał się dobrze ustawiony, natomiast jeżeli faktycznie doszło do kontaktu, to tutaj mimo wszystko zdecydowalibyśmy się zagwizdać rzut karny, bo jednak ręka obrońcy znajdowała się dość wysoko, co mogło dawać wrażenie nienaturalności.

A jakie jest Wasze zdanie odnośnie powyższego? Dajcie znać w komentarzach – albo pod artykułem, albo na naszym Facebooku TUTAJ.

Dodaj komentarz